Niech się święci 3 maja!

Publikowane od: 
04.05.2022

W Szczecinku odbyły się obchody 231. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. W uroczystościach zorganizowanych na placu Wolności udział wzięli parlamentarzyści, samorządowcy, radni, delegacje służb mundurowych i środowisk kombatanckich, przedstawicieli instytucji państwowych i duchowieństwa, reprezentacje zakładów pracy,  szkół oraz organizacji pozarządowych.

W trakcie uroczystości głos zabrał Maciej Makselon, zastępca burmistrza Szczecinka. W swoim przemówieniu wiceburmistrz powiedział:

Szanowni Państwo,

po trzyletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa w końcu możemy się wspólnie spotkać i uroczyście obchodzić Święto Konstytucji 3 Maja w Szczecinku. To dla mnie niezwykły zaszczyt i radość widzieć Państwa tak licznie zgromadzonych na placu Wolności.

Każdemu z Was z osobna serdecznie dziękuję za przybycie na dzisiejsze uroczystości. To nie tylko oznaka najwyższego szacunku dla naszego kraju w 231. rocznicę uchwalenia drugiej na świecie, a pierwszej w Europie ustawy zasadniczej. To przede wszystkim widoczny znak końca pandemii, która tak mocno dała nam się we znaki w ostatnich latach.

Dlatego tak ważne jest, abyśmy wszyscy jak najszybciej mogli wrócić do tak zwanej normalności. W szkołach, sklepach, na ulicach i podczas takich uroczystość, jak ta dzisiejsza. Bo przecież właśnie 3 Maja, zaraz po Narodowym Święcie Niepodległości 11 Listopada, jest jednym z najważniejszych świąt dla Polski i Polaków. Tym bardziej cieszę się, że możemy dziś wspólnie je celebrować.

Szanowni Państwo, Drodzy Mieszkańcy Szczecinka i Goście

Przełom, jaki przyniosła ze sobą przyjęta 3 maja 1791 roku Konstytucja okazał się jednym z najważniejszych w historii całej naszej państwowości. Dokument ten, niezwykle nowatorski, a wręcz przełomowy, jak na koniec XVIII wieku przeniósł Polskę w zupełnie inną rzeczywistość polityczno-społeczną.

Konstytucja wprowadzała trójpodział władzy, ograniczała nadmierne przywileje szlachty, likwidowała tak destrukcyjne dla ówczesnego systemu państwowego liberum veto, nadawała prawa polityczne mieszczanom, w końcu jej zapisy szły w kierunku zniesienia poddaństwa chłopów. Polska na nowo miała stać się monarchią dziedziczną, a realna władza miała trafić w ręce narodu, choć jej twórcom nie do końca udało się go zdefiniować.

Będąc tak przełomowym i postępowym dokumentem, Konstytucja majowa niemal natychmiast wywołała ostrą reakcję opozycji republikańskiej i spowodowała wręcz wrogość Imperium Rosyjskiego. I choć obowiązywała tylko przez nieco ponad rok i poprzedziła okres 123 lat zaborów, to jej dziedzictwo towarzyszyło naszemu narodowi przez kolejne wieki. W Konstytucji stworzone zostały fundamenty dobrego funkcjonowania państwa, które były politycznym drogowskazem dla kolejnych pokoleń naszych rodaków.

Nasza dzisiejsza obecność na placu Wolności w Szczecinku jest najlepszych dowodem na wciąż żywą pamięć o Konstytucji 3 Maja. O jej epokowym znaczeniu, nie tylko dla naszego kraju, ale też dla całej Europy. Konstytucja 3 Maja była i na zawsze pozostanie naszą narodową dumą, najwyższą wyrazem wszystkiego, co oświecone, nowoczesne i dobre w historii naszego państwa.

Ustawa zasadnicza z 1791 roku zawsze kojarzyła nam się z demokracją. Pamięć o niej pomagała nam utrzymać polskie dążenia do niepodległości w czasie zaborów. Nic więc dziwnego w fakcie, że także po II wojnie światowej była symbolem wolności i niepodległości. A z tą nie liczyli się rządzący w naszym kraju po 1945 roku komuniści.

I właśnie w Szczecinku doszło do protestów przeciwko ich rządom. Bronisław Kopacz, Julian Chodoruk i Antoni Lewański stali się szczecineckimi symbolami sprzeciwu wobec władzy komunistycznej. Zainspirowana przez nich manifestacja, wobec zakazu obchodów Święta 3 Maja stała się swego rodzaju konduktem pogrzebowym. Na jego czele niesiono trumnę opatrzoną napisem „3 Maja” oraz flagi państwowe przewiązane czarnym kirem, symbolizujące pogrzebanie praw demokratycznych i swobód obywatelskich w Polsce. Podczas marszu skandowano hasła przeciwko komunistycznym rządom i obecności wojsk sowieckich w Polsce.

Za kilka chwil złożymy kwiaty pod tablicą upamiętniającą tamte wydarzenia, oddając hołd nie tylko samym twórcom Konstytucji 3 Maja, ale także tym, którzy żyli jej duchem. Tym, którzy wykazali się odwagą, podobnie jak twórcy ustawy zasadniczej z 1791 roku nie godząc się na polityczną podległość pod komunistyczne i rosyjskie wpływy.

A o tym, jak destrukcyjna potrafi być imperialistyczna polityka Rosji mogliśmy przypomnieć sobie niemal dwa miesiące temu, kiedy to kraj ten zaatakował Ukrainę. Już sam fakt rozpoczęcia wojny tuż za naszą wschodnią granicą był szokującą informacją właściwie dla każdego z nas. Ataki bombowe na ukraińskie miasta, śmierć, zniszczenia, tysiące rozdzielonych rodzin i tysiące ofiar – to bilans rosyjskiego ataku na naszego wschodniego sąsiada.

Rosja, mimo swoich wieloletnich starań i polityki mamienia elit Europy Zachodniej pokazała swoje prawdziwe oblicze. Oblicze, które pamiętają nasi dziadkowie, z którym wielokrotnie do czynienia mieli nasi rodacy. Co najgorsze, siejąca śmierć i zniszczenia rosyjska armia, tak w przeszłości, jak i obecnie nie cofała się przed przemocą stosowaną wobec ludności cywilnej.

Gwałty na kobietach, dzieciach, systemowe mordowanie mieszkańców zdobytych terenów na Ukrainie, czy w końcu wywózki i przesiedlenia. Wszystkie te działania znamy z historii. I kiedy wydawało się, że to się już nigdy nie powtórzy, te same dramaty, rozgrywają się teraz na naszych oczach. Dla mojego pokolenia to doświadczenie wyjątkowo szokujące. To pierwsze realne zetknięcie z wojną rozgrywającą się bezpośrednio przy granicy naszego kraju.

Na Ukrainie nie tylko łamane są dzisiaj traktaty międzynarodowe, nie tylko łamana jest suwerenność i konstytucja niezależnego państwa. Na Ukrainie przede wszystkim z błotem grobów w Buczy, Irpieniu i innych miejscowościach zmieszane zostały prawa człowieka. Te same, które leżą u podstaw wszystkich europejskich, i nie tylko europejskich, krajów. A część zachodnich polityków przygląda się temu, zastanawiając się jakiego rodzaju sankcje ekonomiczne nałożyć na Rosję. Co gorsze, część z naszych dotychczasowych sojuszników nie zdobyła się nawet na jednoznaczne potępienie rosyjskich działań i zbrodni na Ukrainie.

Trudno sobie dzisiaj nawet wyobrazić, co mogłoby się stać w naszej części Europy, gdyby wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych wygrał Donald Trump. Obecny prezydent USA, Joe Biden jednoznacznie i w konkretny sposób wspiera walczącą Ukrainę. Tymczasem populistyczny Trump z pewnością dążyłby do jeszcze większego zbliżenia z Rosją. To z kolei otworzyłoby przed Władimirem Putinem dodatkowe możliwości działania i prowadzenia wojny.
Podobnie sprawa ma się w przypadku wyborów prezydenckich we Francji. Tam wygrał Emmanuel Macron, który pokonał jawnie prorosyjską Marie Le Pen. Konsekwencje ewentualnej wygranej tej ostatniej mogłyby się okazać opłakane zarówno dla Unii Europejskiej, NATO, jak i dla Polski. Zagrożona byłaby wtedy nie tylko jedność zjednoczonej Europy, ale także nasze narodowe bezpieczeństwo.  Wybór Trumpa i Le Pen miałby fatalne konsekwencje dla Polski.

A przecież to właśnie Ci kandydaci jeszcze niedawno cieszyli się jawnym poparciem części elit politycznych i rządowych w naszym kraju. Ta krótkowzroczność w polityce zagranicznej mogłaby się dla nas skończyć narodową katastrofą.
Tym bardziej, jako kraj musimy jednoznacznie opowiadać się za jeszcze silniejszym zjednoczeniem Europy. Tylko silna Unia Europejska, tylko Sojusz Północnoatlantycki są w stanie zapewnić nam pełne bezpieczeństwo przed rosyjską agresją wojskową i solidarnie pomóc w przypadku różnego rodzaju szantaży ekonomicznych czy energetycznych. Podobnie i my, Polacy powinniśmy solidarnie pomagać naszym europejskim sąsiadom w przypadku jakiegokolwiek kryzysu w ich krajach.

Jak pokazały ostatnie tygodnie, my Polacy potrafimy zdecydowanie działać i rozmawiać z naszymi zachodnimi sąsiadami i wywierać presję w sprawie Ukrainy. Nie może być jednak w naszym kraju zgody na mruganie okiem do polityków, którzy na Zachodzie Europy nie tylko relatywizują działania Rosji, ale wręcz jednoznacznie ją wspierają.

Za moimi plecami, obok flag Polski, Szczecinka i Unii Europejskiej powiewa dziś flaga Ukrainy. Nie jest to przypadek. Flaga ta symbolizuje naszą solidarność z milionami uchodźców, którzy przybyli do naszego kraju i setkami, którzy przyjechali do naszego miasta.

Ta solidarność nie ograniczała się tylko do przyjaznych gestów i słów wsparcia. Jako obywatele i sąsiedzi Ukraińców celująco zdaliśmy egzamin z empatii i pomocy. Tony żywności, sprzętu i ubrań, które przez ostatnie tygodnie zebraliśmy i przesłaliśmy na Ukrainę to tylko część naszego realnego wsparcia. Najważniejsze, że potrafiliśmy przyjmować uchodźców pod nasz dach. I to nie tylko w sposób zinstytucjonalizowany, ale przede wszystkim pod dachy naszych prywatnych domów. To wielki gest empatii i solidarności. Pokazaliśmy całej Europie, jak powinien zachować się odpowiedzialny sąsiad. Bez politycznej kalkulacji i rozważania wszystkich za i przeciw. 

Za każdą przyniesioną do punktu zbiórki rzecz, za każdą godzinę poświęconą na pracę w wolontariacie, ze wszystkie gesty i działania, w końcu za każdego przyjętego uchodźcę z Ukrainy serdecznie Państwu dziękuję. Polska, ale także sam Szczecinek stanął na wysokości zadania. To wielka sprawa. I wielki obywatelski egzamin, który nasz kraj zdał dzięki swoim obywatelom. Dzięki Waszej postawie. Jestem przekonany, że nie zostanie to zapomniane i pozwoli otworzyć nowy rozdział w stosunkach Polski i Ukrainy.

Tegoroczny 3 maja jest świętem wyjątkowym. Po raz pierwszy możemy obchodzić go w towarzystwie naszych ukraińskich przyjaciół. Ale przykład Ukrainy pokazuje też, jak ważne i istotne jest bezpieczeństwo narodowe. Na szczęście Polska jest dziś bezpieczna. Z tego możemy być dumni. A silny, niezależny i wolny kraj, to cel, który przyświecał też twórcom Konstytucji 3 Maja z 1791 roku. Dzisiaj ich polityczne dziedzictwo się materializuje. Naszym zadaniem jest z kolei o to bezpieczeństwo dbać i je umacniać. Bo jak pokazuje historia, która dzieje się na naszych oczach, nic nie jest nam dane raz na zawsze.

Na zakończenie uroczystości przybyłe delegacje złożyły wieńce pod tablicą upamiętniającą organizatorów demonstracji w obronie Święta Konstytucji 3 Maja, która odbyła się w Szczecinku w 1946 roku.

Opr. M. Ludewicz. Foto: miastozwizja.pl