W 101. rocznicę odzyskania niepodległości

Publikowane od: 
12.11.2019

Mieszkańcy Szczecinka świętowali wczoraj 101. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Tradycyjne uroczystości odbyły się pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego. Rozpoczęło je odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego, nie zabrakło też wspólnego śpiewania pieśni patriotycznych, a przybyłe delegacje złożyły kwiaty i wiązanki u stóp pomnika. W trakcie uroczystości, które zakończył przygotowany specjalnie na tę okazję poczęstunek swoje przemówienie wygłosił burmistrz Daniel Rak, który powiedział:

Szanowny Panie Pośle, Panie Starosto, Drodzy samorządowcy, radni Rady Miasta i Powiatu, zaproszeni goście

Szanowni Mieszkańcy Szczecinka,

11 listopada, dla nas, Polaków jest dniem wyjątkowym. Dniem, w którym obchodzimy Narodowe Święto Niepodległości. Świętujemy dziś odzyskaną po 123 latach niewoli i zaborów wolną i niepodległa Polskę.

A chyba nikogo nie muszę przekonywać, że właśnie wolność wpisana jest w nasze polskie DNA. Na przestrzeni wieków, jako naród wielokrotnie traciliśmy praktycznie wszystko, na czele z suwerennym państwem. Śmiem twierdzić, że nikt nie odebrał nam jednak woli walki o wolność.

Jej faktyczne odzyskanie w 1918 roku nie było zadaniem łatwym. Ojcowie polskiej niepodległości na czele z Józefem Piłsudskim i Romanem Dmowskim, a także Ignacym Paderewskim, Wincentym Witosem, Ignacym Daszyńskim, czy Wojciechem Korfantym mieli przecież zupełnie inne, czasami wręcz skrajnie różne poglądy.

Te różnice szczególnie mocno widoczne były między Józefem Piłsudskim i Romanem Dmowskim.

Obaj chcieli tego samego, bo dla obu najważniejsza była wolna i niepodległa Polska. Piłsudski większe nadzieje wiązał z krajami centralnymi, w tym Austro-Węgrami, Dmowski postawił z kolei na Rosję.
Dziś na ich spór wielu z nas patrzy z dystansem, bo finalnie liczy się przecież osiągnięcie celu, jakim była wolna Polska. A ten osiągnąć się udało.

Dlatego analizując postawę Dmowskiego i Piłsudskiego zastanawiam się, jak za 100 czy 200 lat oceniane będą spory, które toczymy dziś. Jak oceniana będzie nasza scena polityczna? Czy ktoś będzie pamiętał o konfliktach, które nią targają?

Te, z perspektywy roku 2019 są dla nas niezwykle istotne. Dotyczą choćby roli samorządów lokalnych. I pytania, czy samorządy mają się rozwijać diagnozując własne potrzeby, czy być zarządzane centralnie i sprowadzone do roli administratora? Czy należy wzmacniać samorządy wojewódzkie i stawiać na regiony, czy zwiększać rolę wojewody i urzędów wojewódzkich?

Za dużą ilością zadań, które realizują samorządy nie idą dziś realne pieniądze. Budżet na rok 2020 dla Szczecinka i wielu polskich miast będzie wyjątkowo trudny. Dlatego możemy zastanawiać się, czy obrany obecnie kierunek jest słuszny. Moją opinię na ten temat większość z Państwa zna…

A przecież, to co istotne, nie zawsze dotyczy tak zwanej „dużej polityki”. Sprawy lokalne są równie ważne. Dla nas najistotniejszy jest Szczecinek i problemy, którymi na co dzień żyje nasze miasto.

Wielu z nich nie da się jednak załatwić tu, na miejscu. Miastom takim, jak nasze bardzo często potrzebne jest skuteczne wsparcie, dzięki któremu nasz głos słyszany będzie w polskim parlamencie.

Do tego potrzeba jednak silnych i zdecydowanych polityków, którzy będą potrafili postawić na swoim. Nie bez znaczenia są tu także realne polityczne możliwości i przełożenie na decyzje rządzących.

Dlatego z uwagą będę przyglądał się poczynaniom posłów pochodzącym z naszego miasta: Małgorzacie Golińskiej, Jerzemu Hardie-Douglasowi i Radosławowi Lubczykowi.

Każdy z nich reprezentuje inne środowisko polityczne, każdy ma też zupełnie inny polityczny temperament. Wierzę jednak, że w sprawach ważnych dla Szczecinka będą potrafili mówić jednym głosem.

To bardzo ważne dla naszego miasta i regionu. A trzeba przyznać, że po ostatnich wyborach Szczecinek ugruntował swoją mocną pozycję na politycznej mapie Polski. Jest to wynik między innymi oceny naszego miasta, jako dobrze rozwiniętego i ważnego ośrodka Pomorza Zachodniego.

Porozumienia należy też szukać pomiędzy samorządem miejskim i powiatowym. Niestety, tu nad konstruktywnymi rozwiązaniami górę coraz częściej bierze polityka.

Służba zdrowia i szczecinecki szpital, ale też finansowanie kultury stały się polem politycznych rozgrywek. Do tej pory były one z nich wyłączone. Z tego miejsca deklaruję chęć rozmowy i dojścia do porozumienia z tych ważnych kwestiach. Do rozmowy potrzeba jednak dwóch stron chcących osiągnąć kompromis.

Szukanie kompromisów nie oznacza oczywiście, że nagle wszyscy zaczniemy mówić jednym głosem. Nie mam zamiaru wzywać dziś do sztucznej jedności narodowej. Każdy z nas jest przecież inny i wszyscy mamy różne poglądy. I niech tak zostanie.

Kompromis potrafi przynosić jednak imponujące efekty. Przykład? Wystarczy spojrzeć na oddaną w ostatnich dniach do użytku obwodnicę Szczecinka – największą inwestycję w powojennej historii naszego miasta. Decyzja o jej budowie podjęta została w roku 2014, w roku 2015 podpisana została umowa na wykonanie prac. Od ubiegłego czwartku nową drogę użytkują mieszkańcy Szczecinka i regionu.

Mówiąc dosłownie: decyzja o budowie obwodnicy, po wielu staraniach byłego burmistrza Jerzego Hardie-Douglasa podejmowała poprzednia ekipa rządząca z minister Bieńkowską na czele. Realizacja i otwarcie inwestycji przypadło w udziale obecnemu rządowi. Czy za 30 czy 40 lat będzie miało to jakiekolwiek znaczenie? Z pewnością nie. Liczyć się będzie natomiast tylko fakt samego powstania tej bardzo potrzebnej inwestycji.

Historia i przyszłe pokolenia z pewnością ocenią także i nas. Mam nadzieję, że zrobią to przez pryzmat zbudowanych za naszych czasów dróg, wyremontowanych kamienic, ulic i dobrze zorganizowanego, nowoczesnego, europejskiego miasta, którym będziemy mogli i chcieli chwalić się w Polsce i za granicą.

Polska 101 lat temu odzyskała wolność i niepodległość. W 1918 roku przed naszymi rodakami stały niezwykle ważne dziejowe wyzwania. Jestem przekonany, że także przed nami jest wiele istotnych dla naszej małej i dużej ojczyzny spraw do załatwienia. Ważne, aby je dostrzegać. I podejmować rzuconą przez los rękawicę.

Opr. M. Ludewicz, Foto: miastozwizja.pl